Problem
Popyt i podaż istnieją równolegle i nie widzą się nawzajem
Właściciel dobrze prowadzonej firmy nie wywiesza tabliczki „sprzedam”. Wie, że ogłoszenie potrafi zniszczyć firmę, zanim znajdzie się kupiec — klienci zaczynają szukać alternatywy, najlepsi pracownicy odchodzą, konkurencja dzwoni po bazę.
Dlatego na giełdach ogłoszeń trafiają głównie firmy, które nie miały wyboru. Reszta — ta najlepsza — czeka, aż ktoś się odezwie pierwszy. A inwestor nie ma jak ich znaleźć, bo nigdzie nie są opisane jako „na sprzedaż”.
Przesuń rysunek w bok, aby zobaczyć całość.
Rynek nie ma problemu z popytem ani z podażą. Ma problem z widocznością.
Jak to działa
Kwalifikacja jest zrobiona, zanim zacznie się rozmowa
Na tym polega skrócenie procesu. Nie na tym, że ktoś szybciej dzwoni — na tym, że w momencie pierwszego kontaktu wiadomo już, ile firma jest warta, czy pasuje do Twojego mandatu i czy właściciel jest gotów rozmawiać.
Pierwsze cztery kroki wykonuje system, na danych, które są jawne i wiążące. Piąty jest i zostanie ludzki — po drugiej stronie jest osoba, która budowała firmę przez dwadzieścia lat i pierwsza rozmowa albo zaczyna relację, albo zamyka ją na zawsze.
Różnica
To nie jest giełda ogłoszeń
| Portale z ogłoszeniami | ExitSignal | |
|---|---|---|
| Skąd biorą się firmy | Same się zgłaszają | Cały rynek zmapowany z rejestrów |
| Jakość próby | Autoselekcja — ogłasza się ten, kto musi | Pełna populacja, w tym firmy, które nie szukają kupca |
| Dane finansowe | Deklaracja sprzedającego | Sprawozdania złożone do rejestru sądowego |
| Kto jeszcze to widzi | Wszyscy, od razu | Przedstawienie jest imienne i rejestrowane |
| Ryzyko dla właściciela | Informacja wychodzi na rynek | Nazwa nie opuszcza systemu bez jego zgody |
| Etap rozmowy | Po decyzji o sprzedaży | Zanim decyzja zapadnie — wtedy jest miejsce na rozmowę |
Dyskrecja
Jak chronimy obie strony
To jest warunek, bez którego ten rynek w ogóle nie działa. Właściciel nie zacznie rozmowy, jeśli ryzykuje firmę. Inwestor nie zapłaci za okazję, którą zaraz dostanie pięciu innych.
Nazwa pod zasłoną
Do momentu podpisania umowy inwestor widzi profil firmy — region, skalę, strukturę, przedział wyceny — ale nie jej nazwę. Nic, co pozwoliłoby ją zidentyfikować, nie opuszcza systemu.
Zgoda właściciela
To właściciel decyduje, komu wolno go przedstawić. Może odrzucić konkretnego inwestora bez podawania powodu i bez konsekwencji. Nie prowadzimy aukcji za jego plecami.
Rejestr przedstawień
Każde przekazanie firmy inwestorowi jest zapisywane z datą. To chroni inwestora przed dublowaniem okazji, a nas przed obejściem — i jest podstawą rozliczenia transakcji.
Nie kupujemy baz danych i nie prowadzimy zimnego kontaktu. Pracujemy wyłącznie na rejestrach publicznych oraz na zgłoszeniach właścicieli, którzy sami się do nas odezwali. Polskie prawo komunikacji elektronicznej jest w tej sprawie jednoznaczne i traktujemy to jako warunek projektu, nie jako formalność.
Dla właścicieli firm
Można sprawdzić swoje możliwości, nie mówiąc o tym nikomu
Jeśli zastanawia się Pani lub Pan, co dalej z firmą — niekoniecznie dziś, może za rok albo za trzy — to jest moment na rozmowę, a nie na decyzję.
- Nie kosztuje to nic. Nasze wynagrodzenie pochodzi od nabywcy i wyłącznie po sfinalizowanej transakcji. Właściciel nie płaci nam na żadnym etapie.
- Nikt się nie dowie. Nazwa firmy nie trafia do żadnego ogłoszenia ani bazy. Klienci, pracownicy i konkurencja nie mają jak tego zobaczyć.
- Bez zobowiązań. Rozmowa nie jest zgodą na sprzedaż. Można ją przerwać na każdym etapie i wrócić do tematu za rok.
- Konkretna odpowiedź. Orientacyjny przedział wartości firmy i informacja, czy jest dziś ktoś, kto szuka dokładnie takiego biznesu.
To jest rozmowa o firmie, którą budowało się połowę życia zawodowego. Traktujemy ją poważnie — i dlatego prowadzi ją człowiek, a nie formularz.
Kto za tym stoi
Rozmowę prowadzi człowiek, który zna tę branżę od środka
Za ExitSignal nie stoi anonimowa platforma. Stoi praktyk rynku usług księgowych, który po obu stronach stołu był już wielokrotnie.
Zna ten rynek od strony operacyjnej: jak wygląda portfel klientów biura rachunkowego, co naprawdę decyduje o jego wartości i co się z nim dzieje, gdy właściciel odchodzi bez przygotowanej sukcesji.
To dlatego pierwsza rozmowa nigdy nie jest automatyczna. System wskazuje, z kim i kiedy warto porozmawiać. Samą rozmowę prowadzi osoba, która rozumie, że po drugiej stronie jest ktoś, kto podejmuje najtrudniejszą decyzję swojego życia zawodowego.
Dostęp
Dla inwestorów: abonament za dostęp, prowizja za transakcję
Płacisz za przepływ zweryfikowanych okazji i za to, że trafiają do Ciebie pierwsze. Wynagrodzenie od zamkniętej transakcji jest osobne i należne dopiero wtedy, gdy deal faktycznie dojdzie do skutku.
Region
- Jedno województwo
- Jeden aktywny mandat zakupowy
- Profile firm z przedziałem wyceny
- Przedstawienia na bieżąco
Makroregion
- Do czterech województw
- Trzy równoległe mandaty
- Pełne dane finansowe ze sprawozdań
- Pierwszeństwo przedstawienia w regionie
- Kwartalny przegląd rynku
Krajowy
- Cała Polska
- Mandaty bez limitu
- Wyłączność na wskazane powiaty
- Dostęp do kolejki przed publikacją
- Wsparcie przy procesie transakcyjnym
Zakres dopasowujemy do mandatu — jeśli szukasz w jednym powiecie albo przeciwnie, w całym kraju i kilku branżach naraz, ustalmy to w rozmowie.
Pytania
Zanim zapytasz
Czy nie mogę zrobić tego sam?
Rejestry są jawne, więc teoretycznie tak. Praktycznie: trzeba przejść kilkadziesiąt tysięcy podmiotów, powiązać je z właścicielami, oszacować etap kariery każdego z nich mimo maskowania danych osobowych, pobrać i rozczytać sprawozdania finansowe, a potem utrzymywać to w aktualności. Nikt tego nie robi ręcznie, bo się nie da.
Skąd pochodzą dane?
Wyłącznie z rejestrów publicznych — Krajowego Rejestru Sądowego, CEIDG, Repozytorium Dokumentów Finansowych i wykazu podatników VAT — oraz ze zgłoszeń właścicieli, którzy sami się do nas odezwali. Nie kupujemy baz danych i nie prowadzimy zimnego kontaktu.
Czy właściciel wie, że jest w systemie?
System pracuje na danych jawnych, tak jak każdy, kto czyta rejestr. Żadna ocena ani estymacja nie jest komunikowana właścicielowi, a kontakt następuje dopiero wtedy, gdy mamy konkretnego inwestora i konkretny powód do rozmowy.
Co, jeśli firma nie jest na sprzedaż?
Większość nie jest — i na tym polega przewaga. Rozmowę zaczyna się, zanim właściciel podejmie decyzję, bo wtedy jeszcze jest o czym rozmawiać. Gdy firma trafia do ogłoszenia, jest już za późno na dobrą transakcję.
Ile trwa taka transakcja?
Uczciwie: małe transakcje tego typu to kwestia miesięcy, nie tygodni. Skracamy etap najdłuższy i najbardziej kosztowny, czyli znalezienie i zakwalifikowanie właściwej firmy. Due diligence, negocjacje i zamknięcie trwają tyle, ile muszą.
Jakie branże obsługujecie?
Zaczynamy od usług profesjonalnych, bo tam problem sukcesji jest najostrzejszy, a dane rejestrowe najpełniejsze. Metoda jest ta sama dla każdej rozdrobnionej branży z powtarzalnym przychodem — jeśli interesuje Cię inna, powiedz, przy jakim profilu szukasz.
Kontakt
Dwie ścieżki, dwie różne rozmowy
Obie zaczynają się tak samo: od zrozumienia, czego dokładnie szukasz.